Nie, nie chodzi o artykuł, chociaż on również będzie króki i na temat. Chodzi oczywiście o domeny.
Otóż zwykło się uważać, że niemal każda domena to doskonała inwestycja. Ostatnio zachwalalem na tym blogu wartość tzw. „generyków” dla inwestorów. Warto jednak śledzić rynek i wyciągać wnioski. Jak się szybko okazuje domena domenie nierówna i wiele z rzeczywiście doskonałych adresów bardzo długo nie znajduje nabywcy.
Prawda jest taka… Czytaj dalej...
Tajemnicą poliszynela jest fakt, że dobrych nazw domenowych zaczyna po prostu brakować. NASK (Naukowa Akademicka Sieć Komputerowa), który jest głównym administratorem nazw domenowych w Polsce zaczyna – jak to określają przedstawiciele branży domainerskiej – cierpieć na „braki magazynowe”.
Jeszcze kilka lat temu, chociaż ze sporym trudem, można było „ustrzelić” na rynku pierwotnym tak zwane dwu- i trzyliterówki. Dziś są praktycznie niedostępne. To samo jednak niestety dotyczy stosunkowo… Czytaj dalej...
Domenowy biznes, to nie tylko możliwość dobrego zarobku, ale i wspaniała przygoda. Tyle tylko, że bycie domainerem nie jest wcale takie proste, jak może się wydawać. Startując w tej branży, musisz przygotować się przede wszystkim na bardzo dużo nauki oraz na konsekwencje wynikające popełnianych na poczatku błędów.
Zanim zaczniesz wykonywać jakiekolwiek ruchy na rynku domenowym przede wszystkim poświęć sporo czasu na obserwację
Biznes domenowy ma jedną charakterystyczną cechę – wymaga zarządzania olbrzymią ilością informacji, musisz być doskonałym logistykiem, aby opanować wszystkie dane i zachodzące procesy. Jak sobie z tym poradzić? Oto jeden z najprostszych sposobów na uniknięcie podstawowego chaosu.
Skoro Twoje główne zajęcie, to domeny internetowe – handel nimi, ich monetyzacja itp – to z pewnością masz ich w swoim portfoli co najmniej kilkadziesiąt, a



